wtorek, 1 lipca 2008

wakacje.

Cóz... Trzeba jakoś zacząc a ja zacznę mówiąc ze to wszystko przez nudę. Zobaczymy co z tego wyniknie.

***
Can't wait! Czekam z niecierpliwoscią na sobotę. Na piątą rano. Wiem, wczesnie i cięzko, ale damy radę. Zaczynam się przygotowywac psychicznie na dlugą i męczącą podróż.
To wszystko dla zapachu morza, pięknych widoków, dobrej zabawy i dla dobrego samopoczucia. Po roku cięzkiej pracy umyslowej należy nam się.

Potem chciałabym pojechać jeszcze dalej i zyc tak zwyczajnie inaczej. Tak jak tylko ja lubie w tej rodzinie...



ostatnio przesłuchane: "Shut up and let me go" The Ting Tings
ostatnio obejrzane: "Rzymskie wakacje". Nareszcie od początku do końca.




"I don't dare to touch your hand,
I don't dare to think of you,
In a physical way,
And I don't know how you smell,
You are the cover of my magazine,
You're my fashion tip, a living museum,
I'd pay to visit you on rainy Sundays,
And maybe tell you all about it, someday."

4 komentarze:

Katarzyna Buchalik pisze...

O, skąd ja znam tę bluzkę! Łorsoł, Łorsoł, Tarasy, Złote? ; >

SOBOTA HAHAHHAHAHHA!

N. pisze...

widzę że zarówno Warszawka jak i morze cie bardzo podniecają ;p
sukienka nie bluzka! ;p

Katarzyna Buchalik pisze...

No, co najmniej podniecają :D

N. pisze...

ha ha :p nie jesteś osamotniona mnie też ;D