wtorek, 15 lipca 2008

see the sea.



veni, vidi, vici. tak to można krótko ująć. było niezwykle dziecięco, beztrosko, radosnie i bez ograniczen. Od rana do wieczora woda i piasek, piasek i woda. Robilam to na co mialam ochotę. skakalam, smialam się, ale przyjechalam wykonczona. Zero sil do zycia. Bylo wspaniale bylam pełna energi a teraz...? jakby uszło ze mnie powietrze. Nie mam na nic ochoty, mogę tylko leżeć i gapić się w sufit.

to się nazywa przeznaczenie. mam nadzieję że cos w tym jest. że cos w tym musi być skoro to wszystko tak się układa. wiem. teraz to sie spełni.

"They were sitting, they were sitting in the strawberry swing
And every moment was so precious
(...)
Cold, cold water bring me 'round
Now my feet won't touch the ground
(...)
It's such a perfect day
(...)
Now the sky could be blue
I don't mind
Without you it's a waste of time"

ciach. kolejny roczek do przodu. ciekawe czemu nie do tyłu. to by mi znacznie bardziej odpowiadalo, a przeciez i tak sie nic nie zmienia. Jestem bardziej dzieckiem niz bylam 10 lat temu. Lepie zamki z piasku, skacze przez fale, z radosci, chlapie wszystkich do okola i uczę się niektórych rzeczy od nowa.
Różnica polega na tym że jesli robie to wszystko mając tyle lat ile mam to zamiast traktować to normalnie ludzie na mój widok pukają sie w czoło. Ach no tak i rozumiem parę dziwnych słów i spraw. Czy to ma być tak zwana dorosłosc? Nie rozumiem o co tyle szumu.

ostatnio obejrzane: "Pół żartem. Pół serio"- lekko, łatwo i przyjemnie. "Pan od muzyki" troche mniej lekko i łatwo ale równie przyjemnie.
ostatnio przeczytane: Patrick McCabe "Chłopak rzeźnika". ?!
ostatnio wysłuchane: Coldplay "Viva la vida". No własnie!

N

3 komentarze:

Katarzyna Buchalik pisze...

Bycie dzieckiem jest o wiele fajniejsze. Skakanie przez fale za rękę, jest najfajniejsze na Ziemi. I jak piszczymy też. A ludzie... ludzie to ludzie. Ludzie po cichu knują, żeby też skakać. Ale to ludzie. Ludzie nie pokazują siebie samych. A szkoda.

Jesteśmy nienormalne? Nie. Czymże jest norma? Jakby rzekł Pan niedający nam spokoju smsami :P

;*

N. pisze...

he he :) dzięki za to morzowanie i dziecięcowanie ;p
no własnie ludzie to ludzie i wlaściwie sami chcą być tacy jak my. zastanawiam się tlyko o co chodzi z byciem dorosłym skoro i tak wszyscy są tak na prawdę dziećmi. tylko większymi i troche mniej rozważnymi.

Katarzyna Buchalik pisze...

Dorosłość nie istnieje. Ludzie się tylko bawią w bycie dorosłymi.